Kolejny post po dłuższym okresie czasu. Postanowiłem opisać bardzo ciekawe i często występujące zjawisko w społeczeństwie. Pozostajemy pod jego wpływem, ale też z powodzeniem możemy je wykorzystywać do własnych celów. Jest to z mojego punktu widzenia bardzo zachęcające
.
Człowiek to istota społeczna, cudze zachowanie wpływa na nasze samopoczucie, decyzje i działanie. Potrafimy zwracać uwagę (często robimy to nieświadomie) na to co robią inne jednostki. Takie zjawisko zostało nazwane społecznym dowodem słuszności.
Jesteśmy niepowtarzalnymi jednostkami, a przynajmniej za takich większość się uważa. Niestety nasza potrzeba dopasowania się i przynależności jest mocno wpisana w naszą szarą masę czyli mózg. Mamy tendencję do dopasowania się, wpasowywania w pewne społeczne schematy. Chcemy być tacy jak inni, naśladujemy, obieramy sobie wzory do naśladowania.
Czasami zachowanie ludzkie szuka społecznego dowodu słuszności w takim stopniu, że znajdując się w jakimś otoczeniu na zasadzie obserwacji przyjmujemy postawy i zachowania grupy. Rezygnujemy z części swojego indywidualizmu, na rzecz wygodniejszej postawy społecznej.
Jak już wspomniałem proces ten może być nieświadomy nie zdając sobie sprawy z tego co w danej chwili robimy.

Społeczny dowód słuszności jest znakomicie wykorzystywany w sieci. Tak powstają grupy w sieciach społecznościowych, takie zasady wykorzystują sieci społecznościowe. Dany temat, wydarzenie, filmik czy nawet jakaś skrajna głupota zyskuje bardzo dużą popularność.
Na takiej zasadzie bez namysłu kupujemy produkty w sklepach internetowych. Wystawiamy niekiedy opinie nie adekwatne do zakupu. Społeczny dowód słuszności staję się znakomitym stymulantem sprzedaży.
Z wygody czy z braku czasu zaciera nam się granica pomiędzy faktem, a opinią. Taka jest już konstrukcja naszej rzeczywistości. Niekiedy na tym człowiek traci.
Jedyna rada to zwolnić w pewnym stopniu na tyle aby dokonywać racjonalnych wyborów, rozważyć wszelkie za i przeciw – trzymać się faktów.
Wyłamujmy się przynajmniej od czasu do czasu z trendów, a przynajmniej z tych które trącą tandetą.