Feb 16

Koncert Nitzer EBB w klubie Progresja czyli kolejny skok w bok odnośnie muzyczny wkrętów na moim skromnym blogu :) .  Nie często w naszym rolniczym kraju ktoś ciekawy się materializuje, aby zagrać dobry koncert. Nie tracąc optymizmu zawsze wiedziałem, że ten dzień  w końcu nadejdzie i coś się nareszcie wydarzy … no i taki dzień to 12 luty roku 2010.  

Na wstępie dodam, że występ Nitzer EBB jednej z wiodących grup EBM supportowały dwie kapele, pierwszą pominę ze względu całkowitego braku zainteresowania tym kuriozum.  Druga kapela pomimo tego, że zagrała jako ostatnia ponieważ lekko opóźniło się … coś tam :) brzmiała bardzo dobrze.

Controlled Collapse tak się nazywa ta formacja jest polskim tworem dobrze prezentującym się na scenie. Jak wspomniałem wcześniej brzmiała ona spoko więc było można się przy niej pobawić. Wracając do głównego dania czyli Nitzer EBB pragnę nadmienić, że wybrałem się na ten koncert z moją dziewczyną i znajomkiem ze stolicy.

Obecność mojej ukochanej, którą równie mocno robi ta muza uczyniła ten koncert jak i cały wyjazd wyjątkowym :*  pik <3 pik =).

Panowie z Nitzer EBB zagrali utwory zarówno ze “starych” czasów jak i z nowego krążka Industrial Complex – nowa płyta jest bardzo fajna i godna polecenia, ja bym ją opisał hmm … Nitzer EBB 15 lat później :) .

Na płycie znajduje się jeszcze kilka remiksów kawałka “Once You Say”, a jednym kto go zremiksował był niejaki Terrence Fixmer . Przy jego muzyce też miałem przyjemność się bawić.

Terrence i wokalista Nitzer EBB Douglas McCarthy współpracują ze sobą od czasu do czasu pod nazwą Fixmer/McCarthy, a ostatnia ich praca ujrzała światło dzienne pod nazwą  – Into The Night. Jest to ciekawa, owocna oraz słuszna współpraca – winszuję heh.

Ciekawostka – gdy pokazałem swoje zdjęcie z imprezy z panem Terrencem mówiąc:  “Do you know this guy ?” :) to D.McCarthy uśmiechnął się odpowiadając: “Oh! Not him” ;) .

Ok back on track :) goście z Nitzer od pierwszego utworu robili dobre wrażenie prezencja na scenie wzorowa, do tego dochodzi dobra jakość dźwięku (co jest niezmiernie ważne) no a my ze swojej strony, to ciary po plecach i ekstatyczne pląsy w rytm wzorowego Electro Body Music.

Zasadniczo cała świta, która zawitała na koncert to klimaciarze więc każdy się dobrze bawił i śpiewał z wokalistą wykrzykując słowa z entuzjazmem psychopaty hehe.  Członkowie grupy po każdym kawałku wymieniali między sobą uśmiechy po których sądzę, że bawili się  równie dobrze i nie byli w żaden sposób rozczarowani ENTUZJAZMEM publiczności. Sam Douglas McCarthy, próbował kilka razy “zmęczyć” ludzi śpiewaniem wskazując na tłum mikrofonem, ale “niestety” tak nakręconych ludzi nie da się zmęczyć – YEAH! Warte jest również zaznaczenie dobrego kontaktu wokalisty z publiką.

Koncert był niesamowity, Nitzer EBB bisowali, aż trzy razy, a co jest w tym MEGA super to, to że na bis grali te utwory, które padały z tłumu. Padały to raczej mało powiedziane, było to entuzjastyczne wykrzykiwanie pragnienia, bawienia się przy utworach WIELBIONYCH przez fanów.

Jako jeden z ostatnich utworów Nitzer zagrali Getting Closer a raczej GETTING CLOSER! GETTING CLOSER! GETTING CLOSER! bo tak wszyscy wykrzykiwali ten utwór :) . No i Getting Closer się stało.  Na sam koniec do tego kawałka do wokalisty dołączył Bon Harris prezentując się na pierwszym planie.

Sam zespół pojawił się po koncercie dając okazję zrobienia sobie z nimi zdjęć. I to też jest naprawdę wyjątkowe, że wyszli do ludzi pozostawiając im jeszcze foty i podpisy na koszulkach, płytach tudzież biletach.  Nie znikli jak olej w piasek zostawiając po sobie tylko osad wspomnienia zajebistego show on stage!

Dla mnie i dla mojej ukochanej całego apogeum idealnego wspólnego wypadu dopełniły wspólne zdjęcia z członkami zespołu (naprawdę spoko goście :) ) uściśnięcie graby i otrzymanie tagów na zakupionym krążku płyty  Industrial Complex. Z naszej strony nie pozostawało nic innego jak tylko podziękować i pogratulować czadowego występu oraz zaznaczenie, że czekamy na kolejny koncert :) .

Później występ Controlled Collapse, mały afterek i zjazd na bazę.

Sam klub Progresja zrobił na nas dobre wrażenie, przestronne z dobrym nagłośnieniem,  idealnie nadające się do tego typu wydarzeń miejsce.

Dla dobrego zobrazowania POWERU koncertu koniecznie zobaczcie materiał video phractle_k_oss z pierwszej linii frontu (naprawdę jest co oglądać).

I kilka fot:

Pozdrowienia dla uczestników koncertu!

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.