Systemy komputerowe wymagają ciągłego nadzorowania, usuwania usterek, wdrażania aktualizacji instalacji dodatków, sprzątania w plikach tymczasowych. Niektóre zadania można zautomatyzować, nie warto jednak wprowadzać całkowitej automatyzacji, ponieważ nierzadko słyszeliśmy o wirusach podszywających się pod poprawki Windows lub wyłączających procesy skanera antywirusowego po zarażeniu.
Warto co jakiś czas zaglądać do systemu. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy placówki są od siebie odległe o wiele kilometrów i czasem trzeba być w dwóch miejscach jednocześnie. Z pomocą przychodzą wówczas programy do zdalnej kontroli komputera, takie jak VNC, tak zwane programy zdalnego dostępu. Można podzielić te programy na dwie grupy, oferujące dostęp legalny i dostęp nielegalny.
Podstawowa różnica między jednym typem, a drugim ogranicza się do pytania, czy użytkownik danego komputera wie o tym, że jest szpiegowany. Jeśli montując taki program informujemy użytkownika, o tym że każdy jego ruch jest śledzony, a w przypadku zdalnego logowania, użytkownik jest o tym dodatkowo informowany, oznacza to, że program do zdalnego dostępu jest legalny.